Trochę jakbym nie mogła się odnaleźć. Najpierw zgubiła, a teraz nie mogła.
Muszę się pilnować, bo inaczej znowu popłyną ze mnie potoki słów, i to tych bezsensownych.
Kadłubek jeszcze nie skończony... A mi się zachciało czytać znów One Piece'a, od początku i w powolnym skupieniu. Albo może żebym zapomniała i mogła go czytać jak za pierwszym razem... Sama już nie wiem.
Mam ochotę dodać tu coś jeszcze, nawklejać, podlinkować, ale nieeee. Jutro jeszcze muszę komuś odpisać.
