środa, 27 maja 2015

90. Dzień


Przedwczorajszego wieczoru zaczęło padać, padało nocą i padało ranem, bardzo bardzo. Nagle odkryłam, że ten jeden samotny kasztanowiec, który rośnie dokładnie na wprost mego okna, nad rzeką, stracił wszystkie kwiaty. To był dzień na czytanie, otworzyłam zatem pierwszy tom starego wydania "Cichego Donu".